zaloguj się 
Przeszukaj naszą bazę prezentacji i wypracowań:

  Lektury
powrót :: strona: 1
Jan Kochanowski - Tren XIII

Moja wdzięczna Orszulo, bodaj ty mnie była
Albo nie umierała lub się nie rodziła!
Małe pociechy płacę wielkim żalem swoim
Za tym nieodpowiednym pożegnaniem twoim.
Omyliłaś mię jako nocny sen znikomy,
Który wielkością złota cieszy zmysł łakomy,
Potem nagle uciecze, a temu na jawi
Z onych skarbów jeno chęć a żądzą zostawi.
Takeś ty mnie, Orszulo droga, uczyniła:
Wielkieś nadzieje w moim sercu roznieciła,
Potymeś mię, smutnego, nagle odbieżała
I wszytki moje z sobą pociechy zabrała.
Wzięłaś mi, zgoła mówiąc, dusze połowicę;
Ostatek przy mnie został na wieczną tesknicę.
Tu mi kamień, murarze, ciosany połóżcie;
A na nim tę nieszezęsną pamiątkę wydróżcie:
�Orszula Kochanowska tu leży, kochanie
Ojcowe olbo raczej płacz i narzekanie.
Opakeś to, niebaczna śmierci, udziałała:
Nie jać onej, ale mnie ona plakać miała."

PREZENTACJE

wszystkie prace
dodaj prezentację
jak pisać?
Prezentacje maturalne

WYPRACOWANIA

wszystkie prace
dodaj wypracowanie

INNE

kursy matematyki
Arti
matura z polskiego

OGŁOSZENIA

dodaj
zobacz wszystkie

NOGAZPOLAKA.PL

o stronie
kontakt
regulamin
cennik i prowizje

POMOC

jak kupować?
jak sprzedawać?
Najczęściej zadawane pytania