Korzystajac ze strony wyrazasz zgode na uzywanie cookies. OK
zaloguj si 
BAZA PREZENTACJI MATURALNYCH:

  Lektury
powrt :: strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33
Henryk Sienkiewicz - Ogniem i mieczem Tom I - Rozdzia XXVI

Tymczasem Chmielnicki, postawszy czas jaki w Korsuniu, do Biaocerkwi si cofn i tam stolic sw zaoy. Orda zapada koszem z drugiej strony rzeki, rozpuszczajc zagony po caym wojewdztwie kijowskim. Niepotrzebnie si te martwi pan Longinus Podbipita, e mu gw tatarskich nie stanie. Pan Skrzetuski susznie przewidywa, e Zaporocy, schwytani przez pana Poniatowskiego pod Kaniowem, faszyw dali wiadomo: Tuhaj-bej nie tylko nie odszed, ale nawet do Czehryna si nie rusza. Co wicej, nowe czambuy nadcigny ze wszystkich stron. Przyszli carzykowie: azowski i astrachaski, ktrzy nigdy przedtem w Polsce nie bywali, w cztery tysice wojownikw; przyszo dwanacie tysicy hordy nohajskiej, dwadziecia tysicy bigorodzkiej i budziackiej, wszystko zaklci ongi Zaporoa i kozactwa nieprzyjaciele, dzi bracia i na krew chrzecijask zaprzysigli sprzymierzecy. Na koniec przyby i sam chan Islam Girej z dwunastoma tysicami Perekopcw. Cierpiaa od tych przyjaci caa Ukraina, cierpia nie tylko stan szlachecki, ale i lud ruski, ktremu palono wioski, zabierano dobytek, a samych chopw, niewiasty i dzieci pdzono w jasyr. W tych czasach mordu, poogi i krwi wylania jeden tylko dla chopa by ratunek: uciec do obozu Chmielnickiego. Tam z ofiary stawa si zbjem i sam wasn ziemi niszczy, ale przynajmniej ywota by bezpieczny. Nieszczsny kraj!... Gdy bunt w nim wybuch, pokara go naprzd i spustoszy pan Mikoaj Potocki, potem Zaporocy i Tatarzy, ktrzy niby dla oswobodzenia go przyszli, a teraz zawis nad nim Jeremi Winiowiecki.
Ucieka te, kto mg, do obozu Chmielnickiego, uciekaa nawet i szlachta, gdy innego rodka ocalenia nie byo. Dziki temu Chmielnicki rs w siy i e nie zaraz ruszy w gb Rzeczypospolitej, e lea dugo w Biaocerkwi, to przewanie dlatego, by ad w te rozhukane i dzikie ywioy wprowadzi.
Jako w elaznym jego rku zmieniay si one szybko w bojow potg. Kadry z wywiczonych Zaporocw byy gotowe, podzielono czer na puki, wyznaczono pukownikw z dawnych atamanw koszowych, pojedyncze oddziay wysyano na zdobywanie zamkw, by je do boju zaprawi. A bitny to by z natury lud, do wojny tak jak aden inny sposobny, do broni przywyky, przez napady tatarskie z ogniem i krwawym obliczem wojny oswojony.
Poszo wic dwch pukownikw, Handa i Ostap, na Nesterwar, ktry zdobyli, ludno ydowsk i szlacheck w pie wycili. Czertwertyskiemu kniaziowi wasny jego mynarz gow na progu zamkowym odci, a z ksiny - Ostap niewolnic swoj uczyni. Szli inni w inne strony i powodzenie towarzyszyo ich orowi, bo strach serca Lachom odj - strach �temu narodowi niezwyczajny", ktren bro z rk wytrca i si zbawia.
Nieraz, bywao, pukownicy nagabywali Chmielnickiego: �Czemu za ku Warszawie nie ruszasz, ale spoczywasz, z czarownicami czary odprawujesz i gorzak si zalewasz, a Lachom si obaczy od strachu i wojska zebra pozwalasz?" Nieraz te czer pijana wya po nocach, oblegaa kwater Chmielnickiego dajc, by j na Lachiw prowadzi. Chmielnicki podnis bunt i da mu si straszliw, ale teraz j miarkowa, e ju sia owa jego samego pcha ku nieznanej przyszoci, wic czsto chmurnym okiem w on przyszo spoglda i zbada j usiowa - i sercem wobec niej si trwoy.
Jako si rzeko, wrd tych pukownikw i atamanw on jeden wiedzia, ile jest straszliwej potgi w pozornej bezsilnoci Rzeczypospolitej. Podnis bunt, zbi pod tymi Wodami, zbi pod Korsuniem, star wojska koronne - a co dalej?
Zbiera tedy pukownikw do rady i wodzc po nich krwawymi oczyma, przed ktrymi dreli wszyscy, stawia im ponuro to samo pytanie:
- Co dalej? czego wy chcecie?
- I do Warszawy? to tu knia Winiowiecki przyjdzie, ony i dzieci wasze jako piorun pobije, ziemi a wod tylko zostawi, a potem i on za nami do Warszawy z ca potg szlacheck, ktra si do niego przyczy, pocignie - i we dwa ognie wzici, zginiem, jeli nie w bitwach, to na palach...
- Na przyja tatarsk liczy nie mona. Oni dzi z nami, jutro przeciw nam si odwrc i do Krymu popdz albo panom nasze gowy sprzedadz.
- Ano, co dalej, mwcie! I na Winiowieckiego? to on si nasz i tatarsk ca na sobie zadziery, a przez ten czas wojska si zbior i z gbi Rzeczypospolitej w pomoc mu rusz. Wybierajcie...
I potrwoeni pukownicy milczeli, a Chmielnicki mwi:
- Czemuecie to zmaleli? czemu wicej nie przecie na mnie, bym ku Warszawie cign? Gdy tedy nie wiecie, co czyni, na mnie to zdajcie, a Bg da, swoj i wasze gowy ocal i kontentacj dla wojska zaporoskiego i wszystkich Kozakw otrzymam.
Jako pozostawa jeden sposb: ukady. Chmielnicki dobrze wiedzia, ile t drog mona w Rzeczypospolitej wymc; liczy, e sejmy prdzej na znaczn kontentacj si zgodz ni na podatki, zacigi i wojn, ktra musiaaby by i dug, i trudn. Wiedzia wreszcie, e w Warszawie jest potna partia, a na jej czele sam krl, o ktrego mierci wie jeszcze nie dosza, i kanclerz, wielu panw, ktrzy radzi by wzrost olbrzymich fortun magnackich na Ukrainie powstrzyma, z Kozakw si dla rk krlewskich stworzy, wieczysty pokj z nimi zawrze i ona tysice zebrane do postronnej wojny uy. W tych warunkach mg i dla siebie Chmielnicki znamienit szar zyska, buaw hetmask z krlewskiego ramienia otrzyma i dla Kozakw nieprzeliczone ustpstwa osign.
Oto dlaczego lea dugo pod Biaocerkwi. Zbroi si, uniwersay na wszystkie strony rozsya, lud ciga, cae armie tworzy, zamki pod moc swoj zagarnia, bo wiedzia, e tylko z silnym ukada si bd, ale w gb Rzeczypospolitej nie rusza.
O! gdyby n mocy ukadw pokj mg zawrze!... Wtedy tym samym albo bro z rki Winiowieckiego wytrci, albo - jeli knia jej nie zoy - to nie on, Chmielnicki, ale knia bdzie rebelizantem, wbrew woli krla i sejmw wojn wiodcym.
Nawczas ruszy on na Winiowieckiego - ale ju z krlewskiego i Rzeczypospolitej mandatu - i wybije wtedy ostatnia godzina nie tylko dla kniazia, ale dla wszystkich ukrainnych krlewit, dla ich fortun i latyfundiw.
Tak myla samozwaczy hetman zaporoski, taki gmach na przyszo budowa. Ale na rusztowaniach pod on gmach przygotowanych siadao czsto czarne ptactwo trosk, zwtpie, obaw - i krakao zowrogo.
Bdzie-li do siln pokojowa partia w Warszawie? zaczn-li z nim ukady? Co powie sejm i senat? zatkn-li tam uszy na jki i woania ukrainne? zamkn oczy na uny poarw?...
Czy nie przeway wpyw panw owe niezmierne latyfundia posiadajcych, o ktrych ochron im i bdzie? I czy ta Rzeczpospolita tak si ju przerazia, e mu przebaczy to, i si z Tatary poczy?
A z drugiej strony szarpao dusz Chmielnickiego zwtpienie, czy i w bunt nie zanadto si ju rozpali i rozwin. Czy owe zdziczae masy dadz si wtoczy w jakie karby? Dobrze: on, Chmielnicki, pokj zawrze, a rezuny - pod jego imieniem - dalej mord i poog szerzy bd albo si te na jego gowie swych zawiedzionych nadziei pomszcz. To to rzeka wezbrana, morze, burza ! Straszne pooenie! Gdyby wybuch by sabszy, tedyby nie ukadano si z nim jako ze sabym; poniewa bunt jest potny, wic ukady si rzeczy mog si rozbi.
I co bdzie?
Gdy takie myli opady cik gow hetmana, nawczas zamyka si w swej kwaterze i pi dnie cae i noce. Wwczas midzy pukownikami i czerni rozchodzia si wie: �Hetman pije" - i za przykadem jego pili wszyscy, karno si rozprzgaa, mordowano jecw, bito si wzajemnie, rabowano upy - rozpoczyna si sdny dzie, panowanie zgrozy i okropnoci. Biaocerkiew zmieniaa si w pieko prawdziwe.
A pewnego dnia do pijanego hetmana wszed szlachcic Wyhowski, pod Korsuniem do niewoli wzity i na sekretarza hetmaskiego awansowany. Wszedszy pocz trz bez ceremonii opoja, a go wreszcie porwa za ramiona, na tapczanie posadzi i ocuci.
- A ce szczo takie, jakie ycho? - pyta Chmielnicki.
- Moci hetmanie, wstawaj i oprzytomniej! - odpowiedzia Wyhowski.
- Poselstwo przyszo!
Chmielnicki zerwa si na rwne nogi i w jednej chwili otrzewia.
- Hej! - woa na pachol kozackie siedzce w progu - deli, kopak i buaw!
A potem do Wyhowskiego:
- Kto przyjecha? od kogo?
- Ksidz Patroni asko z Huszczy od pana wojewody bracawskiego.
- Od pana Kisiela?
- Tak jest.
- Sawa Otcu i Synu, sawa Swiatomu Duchu i Swiatoj-Preczystoj!! - mwi egnajc si Chmielnicki.
I twarz mu pojaniaa, wypogodzia si - rozpoczynano z nim ukady.
Ale tego dnia przyszy i wieci wprost przeciwne pokojowemu poselstwu pana Kisiela.
Doniesiono, i ksi wypoczwszy wojsku, strudzonemu pochodem przez lasy i bota, wstpi w kraj zbuntowany; e bije, pali, cina; e podjazd wysany pod Skrzetuskim rozbi dwutysiczn watah Kozakw i czerni- i wytpi j co do nogi; e sam ksi wzi szturmem Pohrebyszcze, majtno ksit Zbaraskich - i ziemi a wod tylko zostawi. Opowiadano przeraajce rzeczy o tym szturmie i zdobyciu Pohrebyszcz - byo to bowiem gniazdo najzacitszych rezunw. Ksi mia powiedzie do onierzy: �Mordujcie ich tak, by czuli, e umieraj." Wic te onierstwo najdzikszych dopuszczao si okruciestw. Z caego miasta nie ocalaa jedna ywa dusza. Siedmiuset jecw powieszono, dwustu wbito na pale. Mwiono rwnie o wierceniu oczu widrami, o paleniu na wolnym ogniu. Bunt zgas od razu w caej okolicy. Mieszkacy albo pouciekali do Chmielnickiego, albo przyjmowali pana ubniaskiego na klczkach, z chlebem i sol, wyjc o miosierdzie. Pomniejsze watahy wszystkie byy starte - a w lasach, jak twierdzili zbiegowie z Samhorodka, Spiczyna, Pleskowa i Wachnwki, nie byo jednego drzewa, na ktrym by Kozak nie wisia.
I dziao si to wszystko pod bokiem Biaocerkwi i krociowej armii Chmielnickiego.
Tote Chmielnicki, gdy si o tym dowiedzia, pocz rycze jak ranny tur. Z jednej strony ukady, z drugiej miecz. Jeli ruszy na ksicia, bdzie to oznak, e nie chce ukadw proponowanych przez pana z Brusiowa.
Jedyna nadzieja pozostawaa w Tatarach. Chmielnicki zerwa si i ruszy do Tuhaj-bejowej kwatery.
- Tuhaj-beju, mj przyjacielu! - rzek po oddaniu zwykych salamw - jako mnie pod t Wod i pod Korsuniem ratowa, tak i teraz mnie ratuj. Przyszed tu pose od wojewody bracawskiego z pismem, w ktrym mnie wojewoda obiecuje kontentacj, a wojsku zaporoskiemu powrcenie do dawnych swobd pod warunkiem, ebym wojny zaprzesta, co ja uczyni musz chcc swoj szczero i dobr ch pokaza. A tymczasem przyszy tu wieci od niedruga mojego, ksicia Winiowieckiego, e Pohrebyszcze wyci i nikogo nie ywi - i dobrych moojcw moich wycina, na pale wbija i - widrami oczy wierci. Na ktrego ja ruszy nie mogc, do ciebie z pokonem przyszedem, aby ty na tego mojego i swojego niedruga z Tatary ruszy, gdy inaczej wkrtce on tu na nasze obozy nastpi.
Murza siedzc na kupie kobiercw pobranych pod Korsuniem lub zupionych po dworach szlacheckich kiwa si czas jaki w ty i naprzd, oczy zamruy jakby dla lepszego namysu, nareszcie odrzek:
- Aa! Ja tego uczyni nie mog.
- Czemu? - pyta Chmielnicki.
- Bom i tak ju dosy dla ciebie bejw i czausw pod t Wod i pod Korsuniem wytraci; po c mam jeszcze traci? Jarema to wielki wojownik! Rusz na niego, gdy i ty ruszysz, ale sam nie. Nie gupim w jednej bitwie wszystko, com dotd zyska, utraci; lepiej mi czambuy po up i jasyr wysya. Dosy ja ju dla was, psw niewiernych, uczyni. I sam nie pjd, i chanowi bd odradza. Rzekem.
- Pomoc mi zaprzysige!
- Tak jest, alem przysiga obok ciebie, nie za ciebie wojowa. Ide ty precz!
- Jam ci jasyr z mego wasnego ludu pozwoli, upy odda, hetmanw odda.
- Bo gdyby nie odda, to bym ja, ciebie im odda.
- Do chana pjd.
- Ide precz, capie, mwi ci.
I koczaste zby murzy ju zaczy byska spod warg. Chmielnicki pozna, e nie ma co tu robi, a duej nastawa niebezpiecznie, wic wsta i rzeczywicie uda si do chana.
Ale od chana tak sam odebra odpowied. Tatarzy mieli swj rozum i szukali wasnej korzyci. Zamiast way si na waln bitw z wodzem, ktry za niezwycionego uchodzi, woleli zagony rozpuszcza i bogaci si bez krwi przelewu.
Chmielnicki wrci wcieky do swej kwatery i z desperacji ju do gsiora si zabiera, ale mu go Wyhowski wyrwa z rki.
- Nie bdziesz pi, moci hetmanie - rzek. - Pose jest, trzeba posa odprawi.
Chmielnicki wpad w gniew straszliwy.
- Ja ciebie i posa ka na pal wbi!
- A ja ci gorzaki nie dam. Nie wstyd-e ci, gdy ci fortuna tak wysoko wyniosa, wdk si jak prostemu Kozakowi zalewa? Tfu, tfu, moci hetmanie, nie moe tak by. Wie o przybyciu posa ju si rozesza. Wojsko i pukownicy chc na rad. Tobie nie pi teraz, ale ku elazo, pki gorce - bo teraz moesz pokj zawrze i wszystko, co chcesz, otrzyma, potem bdzie za pno, a gardo moje i twoje w tym. Wysa tobie zaraz poselstwo do Warszawy i krla o ask prosi...
- Mdra ty gowa - rzek Chmielnicki. - Ka uderzy w dzwon na rad, a na majdanie powiedz pukownikom, e zaraz wyjd.
Wyhowski wyszed, a po chwili ozwa si dzwon na rad, na ktrego gos wnet wojska zaporoskie poczy si zbiera. Zasiedli wic dowdcy i pukownicy: straszliwy Krzywonos, prawa Chmielnickiego rka, Krzeczowski, miecz kozacki, stary i dowiadczony Filon Dziedziaa, pukownik kropiwnicki, Fedor oboda perejasawski, okrutny Fedoreko kalnicki, dziki Puszkareko potawski, ktry samym czabanom przewodzi; Szumejko niyski, ognisty Czarnota hadziacki, Jakubowicz czehryski, dalej Nosacz, Hadki, Adamowicz, Guch, Pujan, Panicz - nie wszyscy, bo niektrzy byli na wyprawach, a niektrzy na tamtym wiecie, ktrych ju ksi Jeremi tam wysa.
Tatarzy nie byli tym razem wezwani na narad. �Towarzystwo" zebrao si obok na majdanie, cisnc si czer odpdzano kijami, a nawet kicieniami, przy czym i zabjstw nie brako.
Na koniec ukaza si i sam Chmielnicki, przybrany w czerwie, w kopaku i z buaw w rku. Obok niego szed biay jak gob ksidz bahoczeciwy Patroni asko, a z drugiej strony Wyhowski z papierami w rku.
Chmiel zasiadszy midzy pukownikami siedzia przez chwil w milczeniu, po czym zdj kopak na znak, i narada si rozpoczyna, wsta i tak mwi pocz:
- Moci panowie pukownicy i atamani dobrodziejstwo! Wiadomo wam, jako dla wielkich, a niewinnie cierpianych krzywd naszych musielimy za bro uchwyci, a z pomoc najjaniejszego carza krymskiego o dawne wolnoci i przywileje, odjte nam bez woli krla jegomoci, od panit si upomnie, ktr imprez Bg bogosawi i spuciwszy na nieszczerych tyranw naszych strach, wcale im niezwyczajny, nieprawdy i uciski ich pokara, a nam znacznymi wiktoriami wynagrodzi, za co mu wdzicznym sercem powinnimy dzikowa. Gdy tedy pycha ich pokaran zostaa, naley myle nam, aby rozlew krwi chrzecijaskiej powstrzyma, co nam Bg miosierny i nasza bahoczeciwa wiara nakazuje, a szabli pty z rki nie puszcza, pki nam za wol najjaniejszego krla jegomoci nasze dawne wolnoci i przywileje nie bd powrcone. Pisze mi tedy pan wojewoda bracawski, i si to moe sta, co i ja tak myl, gdy nie my to, ale panita, Potoccy, Kalinowscy, Winiowieccy i Koniecpolscy, z posuszestwa majestatowi i Rzeczypospolitej wyszli, ktrych emy ukarali, przeto nam si suszna kontentacja i nagroda od majestatu i stanw naley. Prosz ja wic moci panw dobrodziejw i askawcw moich, abycie pismo wojewody bracawskiego, mnie przez ojca Patroniego aska, szlachcica wiary bahoczeciwej, przysane, przeczytali i mdrze postanowili, aby rozlew krwie chrzecijaskiej by wstrzymany, a nam kontentacja uczyniona i nagroda za posuszestwo i wierno Rzplitej oddana.
Chmielnicki nie pyta, czy wojna ma by zaniechan, ale da postanowienia, aby bya zaniechan, zaraz przeto niechtnie podnieli szemranie, to za po chwili zmienio si w krzyki grone, ktrym gwnie Czarnota hadziacki przewodzi.
Chmielnicki milcza, patrzy tylko uwanie, skd wychodz protesty, i opornych sobie w pamici notowa.
Tymczasem powsta Wyhowski z listem Kisielowym w rku. Kopi pisma ponis Zorko, aby j odczyta �towarzystwu", wic tam i tu zapada cisza gboka.
Wojewoda poczyna list w te sowa:
�Moci Panie Starszy Wojska Rzeczypospolitej Zaporoskiego, z dawna mnie miy panie i przyjacielu!
Gdy wiele jest takich, ktrzy o WMci jako o nieprzyjacielu Rzplitej rozumiej, ja nie tylko zostawam sam cale upewnionym o WMci wiernym ku Rzplitej afekcie, ale i innych w tym upewniam IMP Panw Senatorw, kolegw moich. Trzy rzeczy mnie upewniaj: pierwsza, i lubo od wiekw wojsko Dnieprowe sawy i wolnoci swoich przestrzega, ale wiary swojej zawsze krlom, panom i Rzplitej dotrzymywa. Druga, e nard ruski nasz w wierze swej prawowiernej tak stateczny, e woli kady z nas zdrowie swoje pokada nili t wiar czymkolwiek naruszy. Trzecia, e lubo rne bywaj (jako i teraz si stao, al si Boe) wntrzne krwie rozlania, przecie jednak ojczyzna nam wszystkim jest jedna, w ktrej si rodzimy, wolnoci naszych zaywamy, i nie masz prawie we wszystkim wiecie inszego pastwa i drugiego podobnego ojczynie naszej w prawach i swobodaeh. Dlatego zwyklimy wszyscy jednostajnie tej matki naszej, Korony, caoci przestrzega; a chocia bywaj rne dolegliwoci (jako to na wiecie), to jednak rozum kae uwaa, e atwiej domwi si w pastwie wolnym, co ktrego z nas boli, nili straciwszy t matk, ju drugiej takiej nie nale ani w chrzecijastwie, ani w pogastwie..."
oboda perejasawski przerwa czytanie.
- Prawdu kae - rzek gono.
- Prawdu kae! - powtrzyli inni pukownicy.
- Neprawdu, bresze psia wira! - wrzasn Czarnota.
- Milcz! sam psia wira!
- Wy zdrajcy! na pohybel wam!
- Na pohybel tobi!
- Sucha, czyta dalej! czyta! on nasz czoowik. Sucha, sucha!
Burza zbieraa si na dobre, ale Wyhowski j dalej czyta, wic uciszyo si znowu.
Pisa wojewoda w dalszym cigu, i wojsko zaporoskie powinno mie do niego ufno, gdy wie dobrze, e on tej samej bdc krwi i wiary, yczliwym mu by musi; przypomina; jako w nieszczsnym krwi wylaniu pod Kumejkami i pod Starcem udziau nie bra, nastpnie wzywa Chmielnickiego, aby wojny poprzesta, Tatarw odprawi albo na nich or obrci - i w wiernoci dla Rzplitej si utrwali. Wreszcie list koczy si w nastpujce sowa:
�Obiecuj waszmoci, tak jakom synem Cerkwi Boej i jako dom mj ze krwie narodu ruskiego staroytnej idzie, e sam bd pomocny do wszystkiego dobrego. Wiecie WM bardzo dobrze, e i na mnie w tej Rzplitej (za ask Bo) cokolwiek zaley i beze mnie ani wojna uchwalona by moe, ani pokj stanowiony, a ja pierwszy wntrznej wojny nie ycz" etc...
Powstay zaraz tedy tumulty za i przeciw, ale list w ogle podoba si i pukownikom, i nawet �towarzystwu". Niemniej przeto w pierwszej chwili nie mona byo niczego zrozumie ani dosysze dla wielkiej furii, z jak nad pismem rozprawiano. �Towarzystwo" podobne byo z dala do wielkiego wiru, w ktrym wrzao, kotowao si i huczao mrowie ludzkie. Pukownicy potrzsali piernaczami i przyskakiwali sobie z piciami do oczu. Widziae twarze czerwone, rozpalone oczy, pian na ustach, a wszystkim partyzantom dalszej wojny przewodzi Erazm Czarnota, ktry wpad w sza prawdziwy. Chmielnicki te patrzc na jego wcieko bliskim by wybuchu, przed ktrym cicho zwykle wszystko jak przed rykiem lwa. Ale pierwej jeszcze wskoczy na aw Krzeczowski, piernaczem machn i krzykn gosem do grzmotu podobnym:
- Czabanowa wam, nie radzi, raby pogaskie!
- Cicho! Krzeczowski chce mwi! - krzykn pierwszy Czarnota, ktry spodziewa si, i przesawny pukownik za wojn bdzie przemawia.
- Cicho! cicho! - wrzeszczeli inni.
Krzeczowski by niezmiernie szanowany midzy kozactwem, a to dla wielkich usug, ktre odda, dla wielkiej gowy wojennej i - dziwna rzecz - dlatego, i by szlachcic. Uciszyo si wic zaraz i wszyscy czekali z ciekawoci, co powie; sam Chmielnicki utkwi w niego wzrok niespokojny.
Ale Czarnota myli si przypuszczajc, i pukownik za wojn wystpi.
Krzeczowski bystrym swym umysem zrozumia, i teraz albo nigdy mg uzyska od Rzplitej owe starostwa i dostojestwa, o ktrych marzy. Odgad, e przy pacyfikacji Kozakw jego przed wielu innymi bd si starali uj i zaspokoi, czemu pan krakowski, jako w niewoli bdcy, nie bdzie mg przeszkadza; wic te odezwa si w takie sowa:
- Rzecz moja bi, nie radzi; ale gdy do rady przyszo, poczuwam si te do tego, abym swoje zdanie powiedzia, gdyem na taki wasz fawor, jak i inni, jeeli nie lepiej zarobi. Po to my wojn podniecili, aby nam nasze wolnoci i przywileje zostay powrcone, a pisze wojewoda bracawski, e tak by ma. Wic albo bdzie, albo nie bdzie. Jeli nie bdzie, tak wojna, a jeli bdzie - pokj! Po co darmo krew la? Niech nas zaspokoj, a my czer uspokoimy i wojna ustanie; nasz bat'ko Chmielnicki mdrze to wszystko uoy i obmyli, aby my po stronie najjaniejszego krla jegomoci stanli, ktren nagrod za to nam da, a jeli panita si sprzeciwi, tedy pozwoli nam z nimi pohula - i pohulamy. Tego bym tylko nie radzi, by Tatarw odprawia; niech koszem na Dzikich Polach zapadn i le, pki nam wz lub przewz.
Chmielnicki rozjani twarz syszc te sowa, a pukownicy w ogromnej ju wikszoci poczli woa, by wojn zawiesi i posw do Warszawy wysa, a pana z Brusiowa prosi, by sam dla ukadw przyby. Czarnota krzycza jeszcze i protestowa, ale pukownik oczy grone w niego utkwi i rzek:
- Ty Czarnota, hadziacki pukowniku, o wojn i krwi przelanie woasz, a gdy pod Korsuniem szli na ci petyhorcy pana Dmochowskiego, to jak pidswynok kwicza: �Braty ridnyje, spasajte!", i uciekae przed caym twoim pukiem.
- esz! - wrzasn Czarnota - ja si nie boj ni Lachiw, ni ciebie.
Krzeczowski piernacz w rku cisn i ku Czarnocie skoczy; inni te poczli piciami okada hadziackiego pukownika. Tumult znowu pocz si wzmaga. Na majdanie �towarzystwo" ryczao jak stado dzikich ubrw.
Wtem powsta znowu sam Chmielnicki.
- Moci panowie pukownicy dobrodziejstwo! - rzek. - Za czym ustanowilicie, aby posw do Warszawy wysa, ktrzy suby nasze wierne najjaniejszemu krlowi jegomoci zalec i o nagrod prosi bd. Ale te kto chce wojny, ten j mie moe - nie z krlem, nie z Rzeczpospolit, bo my z nimi nigdy wojny nie prowadzili, ale z najwikszym niedrugiem naszym, ktren ju cay od krwi kozackiej czerwony, ktry pod Starcem jeszcze si w niej umaza i teraz maza si nie przestaje, w nieyczliwoci dla wojsk zaporoskich trwajc. Do ktrego ja pismo i posw wysaem proszc, aby onej nieyczliwoci zaniecha, a on ich tyrasko pomordowa, odpowiedzi adn mnie, starszego waszego, nie uczciwszy, przez co kontempt caemu wojsku zaporoskiemu wyrzdzi. A teraz z Zadnieprza przyszed i Pohrebyszcze w pie wyci, niewinnych ludzi pokara, nad ktrymim ja rzewnymi zami paka. Potem, jako mnie dzi rano dali zna, do Niemirowa on poszed i take nikogo nie ywi. A gdy Tatarzy dla strachu i bojani ruszy na niego nie chc, rycho patrze, jak on tu przyjdzie, aby i nas, niewinnych ludzi, wygubi, przeciw woli przychylnego nam najjaniejszego krla jegomoci i caej Rzeczypospolitej, bo on w pysze swej o nikogo nie dba, a jako si teraz buntuje, tak zawsze si jest gotw przeciw woli jego krlewskiej moci zbuntowa...
W zgromadzeniu zrobio si bardzo cicho. Chmielnicki odsapn i mwi dalej:
- Bg nam nad hetmanami wiktori nagrodzi, ale on gorszy od hetmanw i od wszystkich krlewit, diabelski syn sam nieprawd yjcy. Na ktrego gdybym ja sam ruszy, tedyby on w Warszawie przez przyjaci swych krzycze nie omieszka, i pokoju nie chcemy, i przed jego krlewsk moci niewinno nasz by oskara. Co aby si nie stao, potrzeba, iby krl jegomo i caa Rzplita wiedziaa, i ja wojny nie chc i cicho siedz, a on pierwszy na nas wojn nastaje; przeto ja ruszy nie mog, bo i do ukadw z panem wojewod bracawskim zosta musz, ale by on, diabelski syn, siy naszej nie zama, trzeba mu si zastawi i potg jego tak zgubi, jakemy pod tymi Wodami i pod Korsuniem niedrugw naszych, panw hetmanw, zgubili. O to wic prosz, abycie waszmociowie na niego na ochotnika ruszyli, a ja do krla jegomoci pisa bd, i to si stao beze mnie i dla koniecznej obrony naszej przed jego, Winiowieckiego, nieyczliwoci i napaci.
Guche milczenie panowao w zgromadzeniu.
Chmielnicki mwi dalej:
- Ktry tedy z waszmociw na w przemys wojenny wyjdzie, temu ja wojska dosy dam, dobrych moojcw, i armat dam, i ludu ognistego, aby z pomoc bo niedruga naszego mg znie i wiktori nad nim otrzyma...
Ani jeden z pukownikw nie wysun si naprzd.
- Szedziesit tysicy wybranego komunika dam! - rzek Chmielnicki.
Cisza.
A przecie byli to wszystko nieustraszeni wojownicy, ktrych okrzyki wojenne odbijay si nieraz o mury Carogrodu. I moe wanie dlatego kady z nich obawia si utraci zdobytej sawy w spotkaniu ze straszliwym Jeremim.
Chmielnicki wodzi oczyma po pukownikach, ktrzy pod wpywem tego spojrzenia wzrok spuszczali ku ziemi. Twarz Wyhowskiego przybraa wyraz szataskiej zoliwoci.
- Znam ja moojca - rzek pospnie Chmielnicki - ktren by przemwi w tej chwili i od tej wyprawy si nie wybiega, ale go nie masz midzy nami...
- Bohun! - rzek jaki gos.
- Tak jest. Znis on ju regiment Jaremy w Wasiwce, jeno go poszczerbili w tej potrzebie i ley teraz w Czerkasach, ze mierci-matk walczy. A gdy jego nie masz, nikogo nie masz, jak widz! Gdzie sawa kozacka? gdzie Pawluki, Nalewajki, obody i Ostranice?
Wtem niski, gruby czowiek, z twarz sin, ponur, rudym jak ogie wsem nad skrzywionymi ustami i zielonymi oczyma, powsta z awy, wysun si ku Chmielnickiemu i rzek:
- Ja pjd.
By to Maksym Krzywonos.
Okrzyki zabrzmiay: �Na sawu!", on za wspar si piernaczem w bok i tak mwi chrapliwym, urywanym gosem:
- Nie myl, hetmanie, eby ja si ba. Ja by od razu si podj - ale myla: s lepsi! Ale kiedy tak, to pjd. Wy co? wy gowy i rce, a u mnie nie ma gowy, tylko rce a szabla. Raz maty rodya! Wojna mnie ma i siostra. Winiowiecki reet i ja budu; on wiszajet i ja budu. A ty mnie, hetmanie, moojcw dobrych daj, bo czerni nie z Winiowieckim to poczyna. Tak i pjd - zamkiw dobuwaty, byty, rizaty, wiszaty! Na pohybel im, bioruczkym!
Drugi ataman wysun si naprzd
- Ja z toboju, Maksym!
By to Pujan.
- I Czarnota hadziacki, i Hadki mirhorodzki, i Nosacz ostrski pjd z tob! - rzek Chmielnicki.
- Pjdziemy! - ozwali si jednogonie, bo ju ich przykad Krzywonosa zachci i duch w nich wstpi.
- Na Jaremu! na Jaremu! - zagrzmiay okrzyki w zgromadzeniu.
- Koli! koli! - powtrzyo �towarzystwo", i po pewnym czasie narada zmienia si w pijatyk. Puki wyznaczone z Krzywonosem piy na mier- bo te i szy na mier. Moojcy sami dobrze o tym wiedzieli, ale ju w ich sercach nie byo strachu. �Raz maty rodya" - powtarzali za swym wodzem i dlatego te sobie ju nic nie aowali, jako zwyczajnie przed mierci. Chmielnicki pozwala i zachca - czer sza za ich przykadem.
Tumy zaczy piewa pieni w sto tysicy gosw. Rozproszono konie powodowe, ktre szalejc po obozie i wzbijajc tumany kurzawy wszczy nieopisany niead. Goniono je z krzykiem, zgiekiem i miechami; znaczne watahy wczyy si nad rzek, strzelay z samopaw, pary si i cisny do kwatery samego hetmana, ktry kaza je wreszcie Jakubowiczowi rozpdza. Wszczy si bjki i zamt, dopki deszcz ulewny nie zapdzi wszystkich pod szaasy i wozy.
Wieczorem burza rozhulaa si na niebie. Grzmoty przewalay si z jednego koca chmur w drugi, byskania owiecay ca okolic to biaym, to czerwonym wiatem.
Przy blaskach ich wyrusza z obozu Krzywonos na czele szedziesiciu tysicy co przedniejszych, wybranych wojownikw i czerni.

PREZENTACJE

wszystkie prace
dodaj prezentacjê
jak pisaæ?
Prezentacje maturalne

WYPRACOWANIA

wszystkie prace
dodaj wypracowanie

INNE

kursy matematyki
Qfajka
matura z polskiego

OG£OSZENIA

dodaj
zobacz wszystkie

NOGAZPOLAKA.PL

o stronie
kontakt
regulamin
cennik i prowizje

POMOC

jak kupowaæ?
jak sprzedawaæ?
Najczê¶ciej zadawane pytania