Korzystajac ze strony wyrazasz zgode na uzywanie cookies. OK
zaloguj si 
BAZA PREZENTACJI MATURALNYCH:

  Lektury
powrt :: strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32
Henryk Sienkiewicz - Krzyacy Tom I - Rozdzia XXIV

Czech tymczasem polecia jednym pdem wprost do lenego dworca i zastawszy jeszcze w nim ksicia opowiedzia jemu pierwszemu, co si stao. Na szczcie, znaleli si dworzanie, ktrzy widzieli, e giermek wyjecha bez broni. Jeden z nich krzykn mu by nawet na drog p artem, aby wzi jakie elaziwo, bo inaczej Niemcy go pokoacz, w jednak bojc si, aby rycerze nie przejechali tymczasem granicy, skoczy na konia tak jak sta, w kouchu tylko, i pogna za nimi. wiadectwa te rozproszyy wszelkie wtpliwoci ksicia co do tego, kto mg by zabjc de Fourcy'ego, ale napeniy go niepokojem i gniewem tak wielkim, e w pierwszej chwili chcia wysa pocig za Krzyakami, aby ich w acuchach odesa wielkiemu mistrzowi na ukaranie. Po chwili jednak sam zmiarkowa, e pocig nie zdoaby ju dosign rycerzy przed granic, i rzek:
- Wyl wszelako pismo do mistrza, aby zasi wiedzia, co oni tu wyrabiaj. le si poczyna dzia w Zakonie, bo drzewiej posuch by okrutny, a teraz byle komtur na swoj rk poczyna. Dopust Boy, ale za dopustem idzie kara.
Po czym zamyli si, a po chwili znw pocz mwi do dworzan:
- Tego jeno nie mogem nijak wyrozumie, po co oni gocia zabili - i eby nie to, e pachoek bez broni pojecha, miabym na niego posdzenie.
- Ba - rzek ksidz Wyszoniek - a po c by go pacho mia zabija, ktren go przedtem nigdy nie widzia, a po drugie, choby i mia bro; jake mu byo jednemu na piciu uderzy - i na ich poczty zbrojne.
- Juci prawda - rzek ksi. - Musia si im w go w czym przeciwi albo moe nie chcia tak ga, jako im byo trzeba, bom i to ju widzia, e mrugali na niego, aby powiedzia, e Jurand pierwszy zacz.
A Mrokota z Mocarzewa rzek:
- Chwacki to pacho, jeli on temu psu Danveldowi rk pokruszy.
- Powiada, e sysza, jak w Niemcu gnaty chrupny - odpowiedzia ksi - i miarkujc z tego, jako si w boru popisa - moe to by! Wida i suga, i pan sierdzite chopy. eby nie Zbyszko, byby si tur na konie rzuci. I Lotaryczyk, i on wielce si do zratowania ksinej przyczynili...
- Pewnie, e sierdzity chop - przywtrzy ksidz Wyszoniek. - Ot i teraz, ledwie dycha, a jednak si za Jurandem uj i tamtych pozwa... Takiego wanie Jurandowi trzeba zicia.
- Co ta Jurand inaczej w Krakowie gada, ale teraz myl, e si nie przeciwi - rzek ksi.
- Pan Jezus to sprawi - ozwaa si ksina, ktra wszedszy wanie w tej chwili, usyszaa koniec rozmowy. - Nie moe si Jurand teraz przeciwi, byleby Bg Zbyszkowi zdrowie powrci. Ale i z naszej strony musi by te nagroda.
- Najlepsza dla niego nagroda bdzie Danuka, a ja te myl, e j dostanie, a to przez t przyczyn, e jak si baby na co zawezm, to przeciw nim i taki Jurand nie poradzi.
- Albo nie po sprawiedliwoci si zawziam? zapytaa ksina. - eby Zbyszko by pochy, to nie mwi, ale wierniejszego chyba na wiecie nie ma. I dziewczyna te. Krokiem teraz od niego nie odstpi - i po gbie go gadzi, a on si do niej w boleci mieje. Ae mi samej czasem luzy z oczu pociekn! Sprawiedliwie mwi!... Takiemu kochaniu warto pomc, bo i Matka Boska rada na szczliwo ludzk patrzy.
- Byle bya wola boska - rzek ksi - to i szczliwo si zdarzy. Ale co prawda, to mao mu przez t dziewczyn gowy nie ucili, a teraz znowu tur go starmosi.
- Nie powiadaj, e "przez ni"! - zawoaa ywo ksina - bo nie kto inny, jeno Danuka go w Krakowie zratowaa.
- Prawda. Ale eby nie ona, nie byby w Lichtensteina bi, aby mu pira ze ba zedrze, a za Lorchego to by karku tak ochotnie nie nadstawi. Co zasi do nagrody, to rzekem ju, e im obum si naley, i w Ciechanowie j obmyl.
- Niczego by Zbyszko tak rad nie widzia jak rycerskiego pasa i zotych ostrg.
Ksi umiechn si na to dobrotliwie i odrzek:
- To nieche mu je dziewczyna poniesie, a gdy krzypota go popuci, wwczas dopilnujem, aby wszystko wedle zwykego obyczaju si odbyo. Niech mu wnet poniesie, bo prdka rado najlepsza!
Ksina usyszawszy to uciskaa pana wobec dworzan, potem ucaowaa kilkakrotnie jego rce, on za umiecha si wci, a wreszcie rzek:
- Widzicie... No! dobra ci rzecz do gowy przysza! e te to Duch w. i niewiastom krzyny rozumu nie poskpi! Zawoaje teraz dziewczyn.
- Danuka! Danuka! - zawoaa ksina.
I po chwili we drzwiach bocznej komory ukazaa si Danusia, z zaczerwienionymi od bezsennoci oczyma i z dwojakami w rku, penymi dymicej kaszy, ktr ksidz Wyszoniek okada potuczone koci Zbyszka, a ktr stara dwrka wanie przed chwil jej oddaa.
- Pjde tu jeno do mnie, sierotko! - rzek ksi,Janusz. - Postaw dwojaki i chod.
I gdy zbliya si z pewn niemiaoci, "Pan" bowiem wzbudza w niej zawsze pewn obaw, przygarn j z dobroci do siebie i pocz gadzi po twarzy mwic:
- Ano, bieda na ci, dziecko, przysza - co?
- Juci! - odpowiedziaa Danusia.
I majc smutek w sercu, a zy na pogotowiu, pocza zaraz paka, ale cichutko, by ksicia nie urazi; on za znw spyta:
- Czeg paczesz?
- Bo Zbyszko chory - odrzeka wkadajc pistki w oczy.
- Nie bj si, nic mu nie bdzie. Prawda, ojcze Wyszoku?
- Hej! bliej mu ta za wol bosk do lubu ni do truchy - odpowiedzia dobry ksidz Wyszoniek.
A ksi rzek:
- Poczekaj ! tymczasem dam ci dla niego lek, ktren mu uly albo go i cakiem uzdrowi.
- Balsam Krzyaki przysay? - zawoaa ywo Danusia odejmujc od oczu rce.
- Tym, co Krzyaki przyl, psa lepiej posmaruj, nie za rycerzyka, ktrego miujesz. Ale ja dam ci co innego.
Po czym zwrci si do dworzan i zawoa:
- Chybaj mi ta ktry do komory po ostrogi i pasl
Po chwili za, gdy mu je przyniesiono, rzek do Danusi:
- Bierz, a nie Zbyszkowi - i powiedz mu, e od tej pory jest przepasan. Jeli zamrze, to przed Bogiem jako miles cinctus stanie, a jeli nie - to reszty w Ciechanowie albo w Warszawie dopenim.
Usyszawszy to Danusia naprzd podja pana pod nogi, po czym chwycia jedn rk oznaki rycerskie, drug dwojaki i skoczya do izby, w ktrej lea Zbyszko. Ksina nie chcc traci widoku ich radoci posza za ni.
Zbyszko ciko by chory, ale ujrzawszy Danusi zwrci ku niej poblad z boleci twarz i zapyta:
- A Czech, jagdko, wrci?
- Co tam Czech! - odpowiedziaa dziewczyna. Lepsz ja ci tu nowin przynosz. Pan ci rycerzem pasowa i ot, co ci przeze mnie posya.
To rzekszy pooya przy nim pas i zote ostrogi. Zbyszkowi zapony radoci i zdumieniem blade policzki, spojrza na Danusi, potem na oznaki, a nastpnie przymkn oczy i pocz powtarza:
- Jake to mg mnie rycerzem pasowa?
A gdy w tej chwili wesza ksina, przypodnis si nieco na ramionach i pocz jej dzikowa a przeprasza miociw pani, e jej do ng nie moe pa, gdy wraz odgad, e to za jej wstawiennictwem spotkao go takie szczcie. Lecz ona kazaa mu zachowa si spokojnie i wasnymi rkoma pomoga Danusi uoy znw jego gow na wezgowiu. Tymczasem nadszed ksi, a z nim ksidz Wyszoniek, Mrokota i kilku innych dworzan. Ksi Janusz z daleka da znak rk, by Zbyszko si nie rusza, a nastpnie siadszy przy ou tak przemwi:
- Wiecie! Nie ma to ludziom by dziwno, e za mne a zacne uczynki jest zapata, bo jeliby cnota miaa osta bez nagrody, tedy i nieprawoci ludzkie chodziyby po wiecie bez kary. A e ty ywota nie szczdzi i z utrat zdrowia od srogiej aoby nas broni, przeto pozwalamy ci pasem rycerskim si przepasa i we czci a sawie odtd chadza.
- Miociwy panie - odrzek Zbyszko - ja bym i dziesiciu ywotw nie aowa...
Lecz nie mg nic wicej powiedzie i ze wzruszenia, i dlatego, i ksina pooya mu rk na ustach, gdy ksidz Wyszoniek nie pozwala mu mwi. Ksi za mwi.dalej:
- Tak myl, e powinnoci rycerskie znasz i e bdziesz godnie one ozdoby nosi. Zbawicielowi naszemu jako si patrzy masz suy, a ze starost piekielnym wojowa. Pomazacowi ziemskiemu masz by wierny, wojny niesusznej unika i niewinnoci w ucisku broni, w czym ci pomagaj Bg i wita Jego Mko!
- Amen - rzek ksidz Wyszoniek.
Ksi za wsta, przeegna Zbyszka i na odchodnym doda:
- A jak wyzdrowiejesz, to prosto do Ciechanowa jed, gdzie i Juranda sprowadz.

PREZENTACJE

wszystkie prace
dodaj prezentacjê
jak pisaæ?
Prezentacje maturalne

WYPRACOWANIA

wszystkie prace
dodaj wypracowanie

INNE

kursy matematyki
Arti
matura z polskiego

OG£OSZENIA

dodaj
zobacz wszystkie

NOGAZPOLAKA.PL

o stronie
kontakt
regulamin
cennik i prowizje

POMOC

jak kupowaæ?
jak sprzedawaæ?
Najczê¶ciej zadawane pytania